Tanie mięso jedzą psy

Mój świętej pamięci dziadek zwykł tak mówić. Od piątku mam na tą tezę niezaprzeczalny dowód.
Niedawno kupiłam sobie dość popularne strzały adekwatnie zwane Menergoth.

Kiedyś już ich używałam i pamiętałam, że niska cena z czymś się wiązała, niestety nie pamiętałam z czym – aż do rzeczonego piątku, kiedy to postanowiłam je przestrzelać. Dziś moja ręka wygląda tak:

rączka

Lotki mnie tak pocięły. Nie wspominając już o tym, że potrafią się w rękę wbić przy strzale i odrywają przy gwałtowniejszym przejściu przez tarczę (15m do celu, łuk 22kg naciągu). I zanim powiecie „trzeba było zrobić owijki” – na większości strzał ich nie potrzebuję, na reszcie były „fabrycznie”.
Po pierwszej serii byłam uboższa o grot który odkleiwszy się został w słomiance. Po weekendzie z 10 strzał tylko 3 nadają się do dalszego użytkowania.

Menergoth zostało opuszczone. Ja też do nich nie wrócę.

Zobacz też...

2 komentarze

  1. Kiedyś też je kupiłam, to były te z ciemnobrązowymi promieniami… żadna nie przeżyła bez uszczerbku pierwszego sezonu. Ale chyba nie cięły tak mocno… widać zła nitka O.o

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *