Bagna Północnej Rubieży

A miało być tak pięknie. Zwykły spacerek grupy zaawansowanych wiekowo i kontuzjowanych wojów. Założenie było proste – wychodzimy z obozu, znajdujemy nasz oddział kurierski i niepostrzeżenie wracamy do obozu, bo nikt chyba nie miał ochoty walczyć w chmarze gzów przy niemal +30 w cieniu. I tyle założeń.                 […]

Continue Reading

Truso z perspektywy kobiety: brosze „żółwiowe”

Nic bardziej nie definiuje znaleziska jako „skandynawskie” niż obecność brosz owalnych zwanych też żółwiowymi. Przy około 4 000 skatalogowanych znalezisk (w tym ponad 300 w samej tylko Birce) jest to też chyba najbardziej rozpowszechniony rodzaj damskiej biżuterii notowany od Islandii po dorzecze Wołgi… i Truso. Jedynym chyba wyjątkiem jest Gotlandia, gdzie noszono brosze w kształcie zwierzęcych […]

Continue Reading

Mleczowy mayday

Po tym jak Feima pochwaliła się swoją tęczą długo myślałam, czy publikować ten wpis, ale ostatecznie stwierdziłam, że z kronikarskiego obowiązku powinnam. A i niejedna początkująca farbiarka (jest takie słowo?) poczuje się lepiej, że nie tylko jej nie wychodzi. Do rzeczy. Majówkę postanowiłam spędzić przekopując mamie ogródek – samolubnie zresztą zakładając, że dzięki temu znajdzie […]

Continue Reading

Krosna pod wiatrakiem

Czas przyspieszył, a to znaczy, że sezon rekonstrukcyjny już niedługo. Nadrabiając zaległości dwa słowa o współpracy między pracowniami jaka miała miejsce dwa tygodnie temu. Na zaproszenie Aleksandry wybrałam się do Łęcza, żeby pomóc jej osnuć jej nowe krosno. Łęcze to wieś pod Elblągiem. Pół drogi można pokonać autobusem podmiejskim, drugie pół, spacerkiem, zajmuje troszkę ponad […]

Continue Reading