Operacja 53:16-19

Bo po drodze była delegacja i zwolnienie, i duuużo innych rzeczy.
Z rzeczy których nie zdążyłam sfotografować, a na pewno powstały w ubiegłym miesiącu była lalka, trzy krajki, sakiewki, koszula, tunika, spodnie, kaftan i haft na fartuchu… ufff. Zaległości nadrobiłam, tylko widać tego nie będzie.

nasz karm
(foto Michał Gzowski)
To nasz kram na ostatnim festynie. Z nowych rzeczy… na samym dole z lewej lalka w fioletowej chustce, po prawej wełniane sakiewki. Na stole błękitna krajka podobna do ostatniego „Wielkigo Błękitu” i kolejne lniane maleństwo (po lewej, poniżej czarnej). Więcej detali i lepsze zdjęcie w galerii Michała

spodnie jedrka
Jędrzeja nowe spodnie (a fotka Michała). Miało byś ekonomicznie i bardzo szybko więc szyte maszynowo – sprawdzają się w sytuacjach trudnych i trudniejszych.

tunika michała
Tunika i koszula dla Michała. Też maszynowo szyte, tunika wykańczana ręcznie. Koszula pod spodem ma identyczny krój i bladojagodowy kolor.

fartuszek
Znów zdjęcie Michała – nadal jestem w trakcie wyszywania tego fartucha.

kaftanik
I na koniec… znów zdjęcie Michała. Mój kaftanik. Niestety nie doczekał się profesjonalnej sesji zdjęciowej, ale przynajmniej mam coś ciepłego żeby zarzucić na siebie przy ognisku.

I żeby nie było niedomówień – to na pewno nie jest koniec szycia na ten sezon…

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *