Operacja 53:13,14

Urlopowo-świątecznie opóźnienie. Ale jednak coś robiłam. A nawet parę cosiów na raz
tu pracuje

Uszyłam nowy faruszek… (fotka tutaj )

Pomęczyłam igłę…
rude cos
Zrobiłam kilka krajek…
zielona

braz

brazofiolet

sovelo

A, orzechowego kapturka nie będzie. Wełenkę diabli wzięli w czasie farbowania. Strasznie się zeszmaciła.

I tak nie uważam tego za udany urlop… ale o tym kiedy indziej

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *