Onuce a`la Straż Wareska

Ostatnio chwaliłam się zimowymi ciuszkami. Trzeba dodać, że dla pełnego testowania biegałam tego dnia w onuckach. Na szczęście nie zjeżdżały, jak to się wielu wojom zdarza, ale Włodek podpowiedział mi sposób na motanie w jodełkę. I nawet znalazł na to poparcie.

owijacze vel onucki

To moja noga ;). Jak widać onuca ( zbliżenie na tkaninę) zawinięta jakkolwiek-bądź, trzyma się tylko dzięki podwiązkom które zakosiłam mężowi. A że on jest dużo mniej restrykcyjny niż ja stąd angielskie zapinki. Tak czy inaczej nie spadało.

the-varangian-guard

 

Inspiracja Włodka
( Osprey MAA The Varangian guard. Tablica C1)

Some Byzantine illustrations show the use by guardsmen of so-called Wickelbande, a sort of woollen puttees wrapped spirally around the legs.
These were typical of the Viking Age, and surviving fragments have been found at sites including Zalatovye near Novgorod. The finds suggest that the bands were c.3–4in (75–100mm) wide, and we may suppose a length. They are of a suitably stretchy ‘herringbone’ weave, sometimes using contrasting coloured warp and weft; purple and blues are the commonest colours (and the Munich enamel actually shows light and dark blue bands), though fragments also show black, black-brown, red-brown, yellow-brown and orange-red.
Fastening must usually have been by simply tucking in the loose ends, but there is also evidence for tablet-woven garters tied below the knee, often with plaited ends interlaced with bronze wire, particularly in the Baltic regions. A pair of small iron hooks were found below the kneecaps of a 10th-century male skeleton at Novgorod, and small rings have also been found with traces of linen from the trousers.

(Osprey MAA Varangian Guard str (p.) 41-42)

Jakieś bizantyjskie ilustracje… Powyższy rysunek opiera się na przedstawieniu Longinusa w scenie ukrzyżowania. Nie wiem jak dokładnie rozumieć „enamel” ale przestawienie owo datowane jest na X wiek i obecnie znajduje się w Munich Glypthotek. Niestety nie mają dostępnego katalogu online, więc poniżej macie przerys wzięty z MAA Byzantine Armies strona 23.

osprey-men089-byzantine-armies

 

Jakby komuś było mało jednego źródła, znalazłam jeszcze przedstawienie wojownika na mozaice z Konstantynopola…znaczy Istambułu. Całe zdjęcie jest TU. Mam nadzieję, że zmieściłam się w wymaganiach cytatu ;)

stock-photo-magnificent-byzantine-mosaic-of-a-warrier-with-a-spear-and-shield-in-the-remains-of-the-great-73777480

Mimo wszystko osobiście postaram się o naalbindingowe nogawiczki ;]

Zobacz też...

3 komentarze

  1. „Enamel” to może być emaliowany przedmiot i obstawiam że o taki właśnie chodzi w tym opisie ;)

    W sumie, moim zdaniem, i nogawiczki naalowe, i szyte z tkaniny, i owijacze są wszystkie równie prawdopodobne – tzn. wiadomo że były, że nosili je faceci i są przesłanki że także kobiety :D

    BTW takie właśnie tkane-tkane, jak Twoje, zazwyczaj się bardzo fajnie trzymają, ofc przy starannym opleceniu nogi, myślę że to kwestia odpowiedniej grubości i elastyczności takiej owijki. Rudy ma tkane-tkane od jednej Szwedki i noszą się idealnie (przytrzymywane tylko skórzaną podwiązką pod kolanem), ja mam tkane na zasadzie szerokiej krajki (włącznie z materiałem – włoczka typu skarpetowego) i są za sztywne, za grube, gorzej się układają i się zsuwają, nawet po starannym opleceniu i przewiązaniu rzemieniem.

    A a propos owijek jeszcze – odesłałam do Ciebie człeka, który się u nas o owijacze dopytywał, ze stwierdzeniem że jak chce full wypas a nie docinane i obszywane, to u Ciebie takowe znajdzie :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *