Oda do lnu

Lnie, lnie , lnie, wielka nieprzenikniona...o przepraszam, nie ta bajka. Bajkę o lnie napisał i Andersen, i Konopnicka, wystarczy. Ta niebiesko kwitnąca bylina zasługuje sobie na hołd literacki, bo co tak naprawdę wiemy o lnie. Pochodzi z bliskiego wschodu, jest uprawiany od tysięcy lat. Występuje w 200 gatunkach z czego 6 rośnie dziko w Polsce a kolejnych 10 jest uprawianych. Jeszcze w latach 70. XX wieku powierzchnia upraw sięgała 130000 ha, jednak ekspansja włókien syntetycznych (i moda) spowodowały spadek zainteresowania tą roślina tym bardziej , że o ile uprawa lnu jest stosunkowo prosta, to już obróbka nie – tym bardziej na skalę masową – tak przynajmniej twierdzą rolnicy. Dlatego też GUS w 2009 roku odnotował uprawę lnu włóknistego na powierzchni jedynie 1900 ha, a zależy mi na nim szczególnie dlatego, że najlepiej nadaje się do produkcji przędzy.
A inne gatunki? Cóż, niewiele osób wie, z lnu robi się olej, papier, płyty paździeżowe, tworzywa drewnopodobne, specjalistyczną celulozę, kompozyty, tworzywa sztuczne wzmacniane włóknami naturalnymi, materiały izolacyjne, filce ogrodnicze, materiały uszczelniające, używa jako paszy, nie zapominając oczywiście, że jet to także roślina lecznicza (ma ochronne działanie powlekające śluzówki układu pokarmowego. Jest stosowany wewnętrznie przy nieżytach żołądka i jelit, a także przy nieżytach pęcherza moczowego i dróg moczowych. Zewnętrznie używa się go przy stanach zapalnych skóry, owrzodzeniach, wypryskach) i ozdobna.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że według Polskiej Izby Lnu i Konopi przędzę lnianą produkują tylko 4 firmy w Polsce gdzie tylko jedna ma przędzę lnianą w oficjalnej ofercie.

I co ma w takim wypadku biedna tkaczka zrobić?
Prosić u pomoc u księcia Witolda ;) Na Litwie jakoś problemu z lnem nie ma – nawet go eksportują…
wloczka
…z czego ja skwapliwie korzystam. Więc strzeżcie się fanatycy rekonstrukcyjni, bo oto nadchodzę [Bardzo Zły Śmiech].

nowe krajki

—–
Dane z: Wikipedii, Polskiej Izby Lnu i Konopi, lenikonopie.pl
Zdjęcia z: wikipedia, mój tajny sklep z zaopatrzeniem ;) i moje własne

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *