Kurkuma – barwnik dla początkujących

Daje piękny, nasycony kolor, nie wymaga gotowania, jest łatwo dostępna… ma tylko jedną wadę – łatwo blaknie.

Curcuma longa, czyli kurkuma – Franz Eugen Köhler „Köhler’s Medizinal-Pflanzen” (domena publiczna)

 

Kurkuma, czyli po naszemu ostryż długi, pochodzi z Indii gdzie do tej pory cieszy się sławą rośliny magicznej, używanej w wielu tradycyjnych rytuałach . W starożytności znana była też w Egipcie, a Chińskie źródła medyczne wymieniają ją około VII w. n.e.  Wszystko oczywiście w kontekście medycznym (kurkumina ma działanie przeciwzapalne).

Nas najbardziej interesują kłącza. Do barwienia możemy użyć ich zarówno wysuszonych i sproszkowanych jak i świeżych (ostryż pojawia się u nas jako roślina ozdobna). Daje szeroką gamę żółci od miodowych (sproszkowane kłącze, dość wysoka temperatura) prze jasne i jaskrawe ( świeże kłącze, niska tempertaura) po zielonkawe z zieleniami włącznie ( z dodatkiem żelaza – tej wersji jeszcze nie testowałam, sam pomysł znalazłam TU )

Tak wygląda mój ostatni eksperyment z tym barwnikiem (100 g wełny „owca polska poltopsowa” + około 5l wody + łyżka czubata proszku) jak widzicie kolor wyszedł mi z tych cieplejszych.

Wełna farbowana kurkumą
Wełna farbowana kurkumą

A piszę ostatni, bo kiedyś dawno temu popełniłam inny eksperyment z kurkumą, z którego zostało mi tylko zdjęcie. Pamiętam natomiast co to były za wełny (biała i jasna szara od Korkonti i biała Red Heart Fina DK. Odcienie raczej chłodne.

Kurkuma, wersja chłodniejsza, i to nie tylko przez tonację zdjęcia.
Kurkuma, wersja chłodniejsza, i to nie tylko przez tonację zdjęcia.

I naprawdę zaczyna mnie intrygować ta zieleń. Szkoda tylko, że barwnik niehistoryczny. Na naszym terenie oczywiście.

Marco Polo pisze o kurkumie jako o szafranie indyjskim. Stąd mój wniosek, że szafran jako barwnik był lepiej znany w Europie… I tu zaczynają się wątpliwości. Z jednej strony mamy takie stwierdzenie

Starożytni Grecy dobrze znali kurkumę, ale w przeciwieństwie do jej bliskiego botanicznie kuzyna, imbiru, nigdy nie przyjęła się na zachodzie ani jako zioło medyczne ani roślina przyprawowa. Była natomiast używana do tworzenia pomarańczowo-żółtych barwników.

/Castleman, Michael.  The Healing Herbs. 1995 za Dean Alter

Z drugiej strony mamy taki obrazek

Dziewczyny zbierające szafran. Fresk z Akrotiri na Santorini, okres minojski.

… i długą listę epok i kultur, gdzie szafran był używany ( Tak, wiem, Wikipedia to niezbyt wiarygodne źródło, ale dobry punkt do zaczęcia poszukiwań).

Wynikają z tego dwa wnioski. Żółty barwnik w reko – zdecydowanie tak. Barwienie kurkumą – ultras powie: nie. No chyba, że akurat jest buddyjskim mnichem, albo Grekiem ;) A co jako zastępnik? Oczywiście szafran…lub cebula :) Ale o nich kiedy indziej.

Tak czy inaczej zachęcam do eksperymentów. Kurkuma to naprawdę sympatyczny barwnik.

Zobacz też...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *