Ja mam większego

Dziś o tym czy Wikingowie mieli długie … zwisy przy czapkach.

W trakcie dość rozluźnionej piwem rozmowy pojawiły się wątpliwości, czy przecudnej urody haftowane czapy które nosi spora liczba rekonstruktorów to fantastyczna fanaberia czy faktycznie istniało coś takiego.
Nie wiedzieć czemu od razu pomyślałam o tym panu…

No dobrze, wiedzieć czemu – dopiero doczytałam Trylogię ( a sentymenty nastolatki pominiemy milczeniem)
Trop okazał się słuszny. Popatrzcie na ten obrazek. Józef Brandt – Jezdziec.

Co prawda obraz jest XIX wieczny i przedstawia XVII wiecznego Kozaka, ale to potwierdza że Ukraina to dobry kierunek.
Postanowiłam poszukać czegoś o okuciach takich czapek. Jedną z rekonstrukcji możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu (które odsyła do lepszego zdjęcia – tam okucie widać lepiej, a przy okazji zobaczcie galerię Wilhelma – szczerze polecam).

A tu same fanty. Znalezisko z Birki (a jakże), przy czym internetowe źródła podają powołując się na niezidentyfikowaną książkę prof. Duczki, że są to importy z Kijowa znalezione w dwóch różnych grobach zawierających także ekstrawaganckie, a może raczej „ostentacyjnie bogate” wyposażenie jeźdźców. No więc mamy bogatych słowiańsko wystylizowanych jeźdźców w Szwecji.
Ale skąd takie czapki u dzisiejszych Wikingów? Popatrzcie na ten kamień z Gotlandii.

To środkowa sekcja kamienia z Tängelgårda. Wszystkie postaci poza pierwszą z lewej mają na głowach coś co przypomina nasze czapki. W czymś podobnym występują także postacie na kamieniu z Sanda . Nie wiem tylko, czy to nie jest podkreślenie długich włosów. Przedstawienia kobiece mają podobnie zarysowane fryzury, ale z węzłem.

Tak więc długie czapki nadal pozostają kwestią sporną. No chyba, że jesteś bogatym jeźdźcem, albo chcesz odróżnić się od „myckowatych” i pokazać, że masz dłuższego…

A tak na marginesie czy stroje z kamieni nie przypominają wam piętnastkowych robe?

 

Zobacz też...

3 komentarze

  1. Szerokie rękawy albo płaszcz, albo cokolwiek ;) Tak samo jak to na głowie można interpretować jako czapkę, jako kaptur, jako włosy… Ogólnie te przestawienia w większości są tak schematyczne, że interpretacje mogą być bardzo uznaniowe :D

    O czapkach ze zwisem bodajże kiedyś Boran gdzieś na forum pisał (nie jestem teraz w stanie sobie przypomnieć o czym była dyskusja ani czy na Halli czy Freha), że równie dobrze mogłyby to być czapki ze szpicą w madziarskim stylu, czyli ozdóbką do góry ;) Ja tak prawdę mówiąc zupełnie nie jestem przekonana do tych „kłapciatek”, a już absolutnie do „kłapciatek” obhaftowanych (bo do żadnych krytych haftów u osoby odtwarzającej kogoś poniżej kniazia lub biskupa nie jestem przekonana) :D

    1. W większości tego co znalazłam na obrazkach epokowych ( tak do XI-XII wieku wstecz) wschodnie czapki do Mongołów sięgając były właśnie krótko przy głowie ze szpicem na sztorc tak samo jak w hełmach. Jedyne długie poza tą kozacką jakie znalazłam to już powstanie styczniowe http://commons.wikimedia.org/wiki/File:J%C3%B3zef_Leniecki.PNG i właśnieniektóre kołpaki szlacheckie. Ale to i nie czas, i nie miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *