No to w drogę!

Witajcie po tej stronie kalendarza. Od razu wybaczcie, że tak długo była tu cisza. Tak mnie społeczności wciągnęły, że zapomniałam o własnym podwórku… nie pierwszy raz zresztą. To Obietnica Noworoczna #1 – bardziej dbać o mój kawałek cyfrowego świata. Obietnica #2 – częściej robić coś tylko przyjemności, bo się ze mnie pracoholik- materialista zrobił, czego może przez […]

Continue Reading

Wodne opowieści

Jak już wspomniałam na FB nie samymi nitkami się żyje. Czasem trzeba wziąć urlop. Kasia i Michał na Veli… To już niemal tradycja, że nasze Stado znika w wakacje pod żaglami, więc nie udało mi się uciec od linek – tyle, że te były nieco grubsze… a że wzięłam sobie robótkę, żeby nie zanudzić się […]

Continue Reading

Obrazki z trasy

Poniedziałek to taki dziwny dzień, kiedy jeszcze jest się rękami w weekendzie – bo trzeba przecież wyprać ciuchy obozowe, podomywać dziecko i gary, i ogarnąć zdjęcia – a głową w weekendzie następnym – w końcu kolejna wyprawa w planie. Tak więc w przerwie między pierwszym, a drugim robię trzecie – oto zdjęcia z poprzednich dwóch […]

Continue Reading

Zanim znów się zacznie

mokro bylo

Jeszcze nie ma połowy czerwca a ja już miałam za sobą dwa wyjazdy „na wariata”. O Neustad-Glewe już pisałam, kolejne w kolejce były Gady pod Olsztynem – tym razem miałam tylko 2 dni. Niestety pogoda nie dopisała i przez cały festyn lało. Jak widać powyżej Kasi to nie przeszkadzało ( w końcu mama pozwoliła bezkarnie ganiać […]

Continue Reading

Neustadt-Glewe

W tym roku sezon wyjazdowy zaczął się z rozmachem, bo zagranicznie. Inicjatywa o tyle ciekawa, co lekko na wariata, bo zgarnięto mnie do niej na tydzień przed wyjazdem, ale co tam – warto było przesiedzieć te 12 godzin w różnych środkach komunikacji. Burgfest, 22 z kolei, odbywał się w parku u podnóża tego uroczego zameczku. […]

Continue Reading