Bajka o spalonym domu

Powstała ponad rok temu. Jakoś mnie w ogóle naszło na przekopanie starych plików. Kilka stron się znalazło: wstępy, szkice scen, scenariusze… kiedyś wypadałoby coś z tym zrobić i pewnie tak będzie, a na razie bajeczka:

Continue Reading

Bajka o słoneczku

Słońce przewrócił się z boku na bok. Supernowa wybuchła dziś wyjątkowo głośno… i jakoś tak za wcześnie. No tak – pomyślał wstając – w końcu wiosna idzie. Następnie dodał kilka niecenzuralnych słów kiedy zahaczył głową o poranna mgłę.

Continue Reading

Rezerwat. Szkic pierwszy.

Kiedy nagle ścieżka zaprowadziła ich na granicę drzew wędrowcy przystanęli. Młodszy patrzył nerwowo to na polanę, to na swojego przewodnika, który sięgnąłszy do sakwy po mapę, rozsiadł się wygodnie na miękkim mchu i pogrążył w kontemplacji. On ponoć nigdy się nie gubił, a z tego, co mówił ta okolica była niezamieszkana. Skąd więc ta polana […]

Continue Reading