…To małe niewypowiedziane słowo kołysało się na ostrzu myśli ponad krawędzią zrozumienia patrząc z tęsknotą na pogodne niebo sensu… Znalazłam na marginesie swojego notatnika. Pomyślałam, ze się podzielę.

Continue Reading

Bez tytułu

… – To jak cię zwą? – Żo-żo – odpowiedział tamten wyraźnie uciekając wzrokiem. – Język można sobie połamać – warknął Luc. – A tak naprawdę? – Jean Jackques Gerard du Sait Germain. Frank parsknął śmiechem, czym tylko nieznacznie zagłuszył uwagę Luca o skłonnościach kobiet do legii cudzoziemskiej – Słuchaj… skoro już się tak uparłeś […]

Continue Reading

Nekromancja dla opornych – zakończenie.

Rozdział 14: Posłowie. Jeśli mimo wielu usilnych prób twoje wysiłki nie przynoszą spodziewanych efektów zarówno w dziedzinie transformacji jak i wskrzeszeń pozostaje ci, drogi czytelniku tylko jedno rozwiązanie: WYJDŹ DO JASNEJ CHOLERY Z TYCH KATAKUMB I ZACZNIJ PRZEBYWAĆ Z ŻYWYMI! Z życzeniami pięknej opalenizny Autor …Trzeba było czytać książki do samego końca.

Continue Reading

Nekromancja dla opornych

Rozdział 13. Rozwiązywanie problemów Jak już pisaliśmy w poprzednich rozdziałach do eksperymentów brać należy jedynie zdrowe fizycznie i psychicznie jednostki, w celu uniknięcia zombizacji lub innych aberracji wskrzeszeniowych. Zdajemy sobie jednak sprawę, że pozyskanie do współpracy młodzieńca w sile wieku bądź pięknej niewiasty o nieposzlakowanej reputacji może większości sprawiać znaczące problemy. Oto kilka rad jak […]

Continue Reading