Pozdrowienia z Litwy

Niedawno dowiedziałam się, że jedna z moich krajek zawędrowała na Litwę. Miło wiedzieć, że robi się coś na tyle dobrze, że można to bez wstydu dać jako prezent. Na zdjęciu Libuše w czasie imprezy w Czersku z moją krajeczką jako opaską. Viatorowi dziękuję za przesłane zdjęcie i taką rekomendację: „…W zamian zawsze może się Pani […]

Continue Reading

Pas Dziewczyny z Egtved

Właśnie odkryłam, że robiąc coś,co się całkiem nieźle zna można nauczyć się czegoś całkiem nowego. Po pierwsze, że tkając na tabliczkach można imitować splot płócienny i efekty uzyskiwane na bardku. Po drugie – można to wykorzystać do rekonstrukcji stroju z epoki brązu. Tak właśnie datowane jest znalezisko grobu Dziewczyny z Egtved. O ile z niej […]

Continue Reading

Operacja 53: zakończenie

Zacznijmy od uzupełnień. Z powodu Świąt trochę przesunęła mi się publikacja, ale krajki powstały. Wszystkie z bawełny, i wszystko ok 2,5m długości – poza czerwona, która będzie miała nieco mniej – ale tą już skończę w Nowym Roku. A teraz podsumowanie. W ramach projektu powstało ponad 13 sztuk odzieży, ponad 15 lalek ( tych sznurkowych […]

Continue Reading

WIP, czyli praca w toku

Kiedy ostatnio mówiłam, że więcej nie spojrzę na igłę wszyscy dobrze wiedzieli, że to tylko kwestia czasu. Za bardzo lubię nitki. Właśnie skończyłam szalik na drutach. Na razie na szydełkowanie się nie zapowiada, bo uczę się nowego sposobu tkania: To znaczy nie bardzo nowy, bo technika ma parę wieków, ale to dopiero moja druga krajka […]

Continue Reading

Myślenie z wyprzedzeniem

Jeszcze się tak na prawdę nie zaczęła jesień, a ja już myślę o zimie. O WOŚPie, Zapleczu, Babciaparty i Szalikomanii. Gdzieś po drodze upchnę Święta i będzie cacy. Chyba. Po takich plenerach jak w Milelnie mam wątpliwości, czy ja na pewno powinnam pracować jako fotograf, bo mi kreatywność na polu obróbki światła wyparowała całkowicie- taka […]

Continue Reading