Nadal się uczę

…ale „Uniwersytet You Tube” nie ze wszystkim pomoże, dlatego dobrze czasem pogadać na żywo z ludźmi bardziej doświadczonymi. Dzień Przędzenia w Miejscach Publicznych był do tego dobrą okazją. Tak to wyglądało na Grodzisku w Sopocie: Dominika próbuje uruchomić kołowrotek, który na tą okazję przywiozłam z muzeum. Niestety dziadek miał już tak przekoszone osie, że co chwilę […]

Continue Reading

Kolory lata

Czasem, żeby się rozwijać trzeba nauczyć się zwijać. To znaczy prząść. No więc się uczę. To co widzicie powyżej to mój urobek od początku sierpnia. Jakieś 300 g.  Po 8 motkach na wrzecionie postanowiłam zrobić drugie podejście do TEGO antyku. I o dziwo poszło dużo lepiej niż ostatnio.  Kto zgadnie, które dwa motki przędłam na kołowrotku? Kolory […]

Continue Reading

Orzechy i bzy

Jedną z moich wad jest to, że jak coś postanowię, a nie wezmę się za to od ręki to finalizacja najczęściej datuje się na św. Dygdy, tak więc przy okazji farbowania wełny na zielony fartuszek eksperymentowałam z innymi barwnikami, ale o nich za chwilę. Oto mój zestaw do farbowania: 20 litrowy (ponad) gar – powinien […]

Continue Reading